19 listopada 2016 roku w parku Ekspozycji w Awinionie
odbyła się beatyfikacja Sługi Bożego o. Marii Eugeniusza od Dzieciątka Jezus
Karmelity i Założyciela Instytutu Notre Dame de Vie

A jak do tego doszło??
W roku 1920, ojciec Maria Eugeniusz miał trzy intuicje:

1. Łaska chrztu jest fundamentem życia każdego chrześcijanina, wezwanego do świętości;

2. Modlitwa wewnętrzna, ta relacja intymnej przyjaźni z Bogiem przeżyta w czasie modlitwy w ciszy, jest podstawą każdego życia chrześcijańskiego;

3. W obecnych czasach udostępnienie tego bogactwa światu stało się koniecznością.

Jeśli Duch Święty jest w nas, to znaczy, że Bóg ma zamysł bardzo konkretny wobec Notre Dame de Vie, i zamysł ten przyszedł zrealizować (…) Ten zamysł Boży odczytuję w sobie, jako pragnienie przekazania duchowości Karmelu, tego bogactwa duchowego, które posiadamy, doktryny do zrealizowania w sposób bardzo żywy, doktryny, która wskazuje drogę, by iść do urzeczywistnienia wartości nadprzyrodzonych, doktryny naszych świętych, tą św. Jana od Krzyża, św. Teresy z Avila, św. Teresy od Dz. Jezus.

Miałem przekonanie, że ten skarb powinien być rozpowszechniany pokornie, ale szeroko, wszystkim duszom; że nie powinien być zarezerwowany dla klasy uprzywilejowanej.

Ten skarb, Miłość Boża, w rzeczywistości chce się udzielać i szuka dusz w każdym środowisku, żeby je powołać do zażyłości, żeby odkryć przed nimi sekrety swojego Serca.

Świadectwo o. Ludwika od św. Teresy OCD
Mgr Guy Gaucher / La vie du Père Marie-Eugène de l'Enfant Jésus, s.316-317
On nauczał przez swoją modlitwę. Z czasu, kiedy spojrzenie jest najbardziej klarowne, najbardziej chłonne, podczas nowicjatu, pamietam jeszcze jego rozmodloną postawę w lodowatym prezbiterium pustelni. Na kolanach, lekko oparty o ławkę, prosto, bez sztuczności...;

Widok jego twarzy wywierał duże wrażenie. Czuło się, że jest pochłonięty sprawami Ojca. Jego ciało było pośród nas, jego dusza była na rozmowie z Bogiem, w ciszy, która go strzegła, broniła nam zbliżenia się. W jakiej intensywnej "wymianie przyjaźni" był on zanurzony pomiędzy swoją duszą a Bogiem, którego umiała kochać.

Widzenie go modlącego się objawiało czym jest modlitwa bardziej niż piękne wykłady. Jego postawa wprowadzała w skupienie, włączała nas w świat niewidzialny, gdzie on został wprowadzony przez Ducha Świętego....